Teraz jest 4 wrz 2010, o 08:19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 14 gru 2008, o 01:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2008, o 20:51
Posty: 292
Czasem oglądamy film, bywa, że całkiem niezły, ale jakaś scena jest kompletnie absurdalna, niezgodna ze zdrowym rozsądkiem, prawami fizyki, itp. (choć film nie jest z gatunku fantasy;))
Znacie przykłady takich bezsensownych scen?

Mnie zawsze dziwiło, dlaczego w horrorach, thrillerach, itp. kiedy "ta straszna postać" wchodzi do domu, np oknem - jej ofiary zamiast uciekać z domu i szukac pomocy u sąsiadów (zwłaszcza, jak nie mieszkają na pustkowiu), biegną... na górę.
A tam często dobiegają do okna i stają jak wryte na jego widok (jakby zupełnie im z głowy wyleciało, że mieli takie okno), już nie wspominam o tym, że to okno jest na 1 piętrze zwykle, ale wolą zostać zamordowani popisowo, czasem po torturach niż skoczyć...

A z konkretnych przykładów - kiedys oglądałam film, którego tytułu nie pamiętam (nie dooglądałam go zresztą) o parce, która się poznała, w takim nowoczesnym, wspólczesnym mieście. To był nowy film, akcja działa się juz po roku 2000. Chłopak na pewno mial telefon, dziewczyna nim nie machała, ale podejrzewam, że też miała. Zakochali się w sobie, a potem poszli do domu i nie mogli się znaleźć. I szukali się chyba z rok. Robili to zupełnie bez sensu, a poza tym tak niemrawo i jakby bez przekonania, że po jakimś czasie film ogladaliśmy jak komedię (choć nią nie był). żadnemu z nich do łba nie wpadło, żeby się poszukać w interncie, zadzwonić na informację tel. - a że w przypływie szalonej namiętności nawet się numerami nie wymienili - to... no cóż. Potem tamk z rok lub więcej mijali się, plątali oboje po okolicy i marudzili, że nei mogą się odnaleźć. Zresztą to niejeden film, na którym zdrowo się obśmiałam nie z tego, co było pisane po to, żeby ktoś się smiał.

Zdarzyło mi się oglądać serial obyczajowy z dramatycznymi scenami pękając ze śmiechu i inne osoby, które ze mną go oglądały również kwiczały ze śmiechu. I nie, nikt nie był pijany, czy coś. Wlaściwie wystarczyła sama "drewniana" gra aktorów, którzy tak się "wczuwali" w dramatyczną sytuację,że zrobili z tego kabaret. No i autor scenariusza też zaszalał - teksty były rozwalające.

W filmach dla młodziezy zdolni uczniowie są w 90% nieatrakcyjni, w 80% niezrównoważeni psychicznie i w 50% (co najmniej) są postaciami negatywnymi. Pozytywne postacie to urocze i wymuskane cheerliderki i sportowcy, którzy zachowują się jakby mieli min. 10 lat mniej niz mają wg scenariusza (czyli jak dzieci na przełomie przedszkola/wczesnej podstawówki).

_________________
Muminki cię widzą. Muminki cię śledzą. Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 14 gru 2008, o 17:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lis 2008, o 19:21
Posty: 712
Ja nigdy nie rozumiem takiej ot przykładowej sceny, która powtarza się w co 5 filmie :
Ktoś stoi/klęczy/leży na ulicy. Jedzie samochód/rower/motor. A ten ktoś? Zamiast uciekać, gapi się na samochód/rower/motor przez jakieś 3 sekundy, a potem krzyczy. Zawsze się wtedy denerwuję głupotą tej sceny. :twisted: Aaa, i coś jeszcze takiego było.. Wiem! Na przykład wczoraj w Titanicu :
Dolny pokład zalewa woda. Ona ledwo się przez nią przedziera, w końcu przybiega do niego, wody prawie do pasa, a ona stoi i patrzy na niego. On uśmiecha się. 2.. 3.. 4 sekundy. Potem ona podchodzi do niego i mówi :
-Przepraszam, że Ci nie wierzyłam, Jack!
On :
-Ale jak.. jakim cudem dowiedziałaś się, że to nieprawda?
Ona, uśmiechając się :
-Po prostu to wiedziałam.
Patrzą na siebie przez jakieś 20 sekund, aż w końcu ona podchodzi do szafki i pyta :
-A gdzie klucz?
On pokazuje gdzie był, ale okazuje się, że tam go nie ma.
-Idź po ratunek!-mówi on.
Ona staje w drzwiach, patrzy na niego i mówi :
-Jack?
On na to :
-Tak?
A ona :
-Kocham cię!
Potem wychodzi i zdziwiona patrzy na korytarz, w którym wody jest jej już do brody. Co za głupota! :lol:

_________________
Stal Gorzów. :3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 14 gru 2008, o 18:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 paź 2008, o 22:18
Posty: 578
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wręcz uwielbiam filmy katastroficzne. Zwłaszcza te najgłupsze, z bohaterami którzy wciąż wyglądają idealnie "po przejściach".
Przypomina mi się fragment "Góry Dantego". Matka, dzieci, znajomy matki, babcia i pies płyną przez jezioro. Woda była "zanieczyszczona", wręcz żrąca, dawno oglądałam film, więc nie kojarzę przez co.
W każdym razie: w łódce zaczęły robić się dziury.
Babcia uznała, że powinna być bohaterką więc wskoczyła do wody. Płynie, płynie. W międzyczasie krzyczy, bo zaczyna umierać ^^
Przy brzegu był mostek. Babcia wolała przepłynąć kilkanaście metrów więcej, niż wejść na to drewniane cóś.
To się nazywa odwaga ;)

Ten sam film. I samochód, który sobie przejechał przez lawę i wciąż miał opony w całości.
Cudo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 14 gru 2008, o 18:12 
Offline

Dołączył(a): 5 paź 2008, o 21:45
Posty: 453
Uciekanie w linii prostej.

_________________
2F30E9E9
101111001100001110100111101001
5714164751


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 14 gru 2008, o 20:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2008, o 16:18
Posty: 500
Lokalizacja: Gdzieś tam....
Dokładnie! To mnie najbardziej denerwuje. Najczęściej w filmach typu Indiana Jones. Wlezie na jakąś zapadnię i ogromny kamień zaczyna się na niego toczyć i zamiast uciekać na boki, to ten biegnie przed siebie. To samo z końmi. Scena pościgu z końmi bardzo często jest odgrywana w lesie. Taki koń ma raczej problemy z poruszaniem się po lesie, bo te wszystkie drzewa itd. Ale jakaś osoba, która ucieka pieszo zawsze biegnie ścieżką. Czasem myślę, że powinniśmy się cieszyć, iż ludzie są tak ułożeni, że nawet w tak kryzysowej sytuacji wolą zostać porwani niż podeptać roślinność.

_________________
Armagedon was yesterday, now we have a big problem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 21 gru 2008, o 15:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2008, o 15:07
Posty: 186
Lokalizacja: Legnica
Film. Komedia. Zeszły rok na święta. Nie pamiętam kanału. "Wesołych świąt". Ostatnia scena, która jeszcze śni mi się po nocach xD.
Ogólnie chodziło o to, że rodzinka chcieła, by ich dom był widoczny z kosmosu przez jakąś tam satelitę i porozwieszali na domu baaardzo dużo lapek. Wokół tego krąży cały film. I ostatnia scena kiedy zgromadziło się wielu ludzi, którzy chcieli obejrzeć ukończoną dekorację. no i zabrakło proądu, a wszyscy w akcie jedności wyciągnęli komórki i... okazało się, że byli widoczni z kosmosu xD.Film beeznadziejny o.O.

_________________
Obrazek
czyli moje wiersze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 21 gru 2008, o 21:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 paź 2008, o 21:33
Posty: 412
czarny charakter więzi dobrego. licząc, że już mu nie ucieknie wyjawia cały swój szatański plan, po czym idzie go realizować. o dziwo dobry, a jednocześnie nasz główny bohater jest na tyle silny, by rozprawić się ze swoim więzieniem. wyrusza za swoim wrogiem w celu przeszkodzenia mu zawładnięcia światem (bo przeważnie do tego dąży przeciwnik). potem zły charakter strasznie dziwi się widząc swojego więźnia tuż przy nim. no bo przecież jak udało mi się uciec i skąd wiedział gdzie go znaleźć!
wrr.

_________________
A: Uh, I'm very shallow and empty and I have no ideas and nothing interesting to say.
B: And I'm exactly the same way.

Annie Hall


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 22 gru 2008, o 15:30 
Offline

Dołączył(a): 5 paź 2008, o 21:45
Posty: 453
http://eviloverlords.deviantart.com/art ... s-17178215

Antywszystko to.

_________________
2F30E9E9
101111001100001110100111101001
5714164751


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 22 gru 2008, o 16:27 
Offline

Dołączył(a): 22 lis 2008, o 18:27
Posty: 12
Wczorajszy film "Szczęki - zemsta". Cały był bezsensowny.
A na końcu jakaś kobieta (wiedząc, że grasuje rekin) wypłynęła na ocean. Po jake licho, tego nie było mi dane się dowiedzieć, gdyż film się skończył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najbardziej bezsensowne sceny w filmach
PostNapisane: 28 mar 2009, o 17:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 mar 2009, o 16:43
Posty: 82
Lokalizacja: Lubelszczyzna
Bez sensu są sceny w filmach, kiedy np. z wysokiej półki spada cenny przedmiot. Wszyscy przez 20 sekund gapią się jak on leci, robią przerażone miny zamiast go łapać i jest wielka tragedia, kiedy on w końcu upada i się tłucze.
Nie lubię też filmów ze szczęśliwym zakończeniem. Sama nie wiem czemu. Po prostu kiedy ogląda się jakiś film można od razu odgadnąć jak się skończy, a że zwykle kończy się szczęśliwie, bezsensowne wydają się te wszystkie problemy i dramaty głównego bohatera.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL