Jeśli temat zbyt bardzo pokrywa się z tymi w dziale Twój kąt, to proszę usunąć. Ale tu chodzi o szczególną część naszych kątów. ;)Jak wyglądają miejsca, w których trzymacie swoje książki? Ośrodki chaosu czy nienagannie uporządkowane zbiory? Regały czy półki (a może podłoga)? Pochwalcie się. :)
Moja kolekcja jest dość nieuporządkowana - dokładam do siebie tylko poszczególne serie, z autorami już gorzej. Fantastyka ma osobną półkę (nawet dwie), pozostałe książki leżą w miejscach z grubsza dowolnych. Osobne miejsce mam na książki
do przeczytania, najbardziej przydatne encyklopedie, słowniki i stare podręczniki. Na dole szafy mam tzw.
książki wyklęte ;) czyli takie, których z czystym sercem mogłabym się pozbyć (i prawdopodobnie kiedyś to zrobię). Reszta książek wala się po pozostałej części pokoju.
I zdjęcia:
Główny regał: półki
górne (ekhem, klasyka ;P literatury dziecięcej) i
dolne (trochę dziecięcej, młodzieżowa, popularnonaukowa, komiksy, poradniki, różne inne) oraz
różne albumy uszeregowane z grubsza wg dziedziny. Wspomniane wcześniej dwie
osobne półki dla fantastyki (podział raczej wg objętości niż tematyki),
podręczniki i, poniżej, do przeczytania oraz, na tym samym regale,
tzw. encycosie. ;)
Słowniki i trochę podręczników gimnazjalnych trzymam w szafce biurka.
Dział ksiąg wyklętych znajduje się za
gazetami w szafie.
A jak jest u Was? Zdjęcia mile widziane. ;)
E.