Mój styl jest zróżnicowany. Uwielbiam nosić stare rzeczy, w których chodziły nasze mamy i zestawiać je z nowością. Przykład? Czarna zapinana na guziki rozłożysta sukienka przed kolano z krótkimi rękawkami do tego wysokie buty coś a la glany, czy może raczej damskie buty wzorowane na wojskowe, oczywiście czarne i przylegające. Do tego niewiele. niebiesko-biała mulina przewiązana na prawej dłoni wraz z dwoma czarnymi rzemykami i jednej czarnej sznurówce. Z biżuterii jedyne co noszę do wszystkiego to mój medalion, oryginalny z wykaligrafowanymi japońskimi znakami [które oczywiście wiem co oznaczają], srebrny, na długim łańcuszku, otwierany. Aczkolwiek nic w nim nie noszę, oprócz ściąg ^^. Ale ma on dla mnie pewne znaczenie ze względu na napis, który jednak zachowam dla siebie ;] Jak już ubieram kolczyki to małe, ledwo widoczne, ale dodające kobiecości i delikatności. Włosy mam rozpuszczone, od czasu do czasu farbuje je szamponetką na ciemniejszy kolor brązowy. Paznokci nie maluję, nie mają one dla mnie jako takiego znaczenia. Owszem, maluję się. Od czasu do czasu na czarno, ładnie to wygląda, z pazurem. Jednak na codzień używam tylko korektora, brązowej maskary do rzęs, które muszą być mocno wytuszowane i ciemnoturkusowej kredki do oczu, która podkreśla ich kolor. Dopełnieniem całości jest jedynie przydymiony róż pomadki ochronnej z Nivea.
Przeważnie chodzę jednolicie ubrana. Zazwyczaj na czarno. Nie mam nic przeciwko rurkom [oczywiście jednolitym, czarnym], wręcz przeciwnie, dobrze się eksponują wraz z moimi butami. Mam słabość do koszulek na ramiączkach, tzw bokserek. W stonowanych kolorach - czarny, ciemnozielony, wszelkie odcienie niebieskiego, fioletowego oraz turkusu - wydobywają niesamowity kolor z moich oczu xD Poza tym mam ogromną słabość również do bluz. Zazwyczaj noszę jedną z trzech - czarno-siwą - sportową, zieloną [trochę emo] i turkusową. Ostatnio ubieram przylegającą do ciała czarną bluzkę z długimi rękawami i dopełniam ją ciemnymi kolorami. Mam krótką czarną kurtkę - jedyną w swoim rodzaju, których już dzisiaj nie produkują. Do tego zakładam duży jasno swiy szalik [mam do nich słabość], zwykłe szare rękawiczki i ostatnio szary berecik ;] Nie przepadam za płaszczami, gdyż bardzo mnie skrócają [mam 156 cm i 17naście lat] jednakże ostatnio chodzę w czarnym płaszczyku przed kolano, dobrze przylegającym do ciała i wygląda to świetnie. Dopełnieniem wszystkiego jest ciemnozielona torba na ramię, osobliwa muszę powiedzieć, gdyż pozapisywana wszystkimi moimi przemyśleniami, słowami piosenek [słucham rocka, metalu i czasem reeage] i ogólnie popisana w każdym miejscu jaki istnieje z przyszytą pacyfką, naszywką Linkin Park i System Of A Down, oraz odznaką PTTK. Może wam wydawać się to dziwne, ale jestem wielką zwolenniczką agrafek. Cztery agrafki noszę na lewej nogawce spodni u dołu, resztę przypiętą do torby. Posiadam również wykonaną własnej roboty zwykłą czarną rękawiczkę bez palców z przyszywanymi trzema dużymi ciemnoniebieskimi guzikami na drugim palcu od kciuka jeden po drugim. Noszę ją na lewej dłoni praktycznie do wszystkiego. Jest uzupełnieniem każdego mojego stroju i co tu mówić wielu osobom się podoba, a przy okazji - jest ciepła.
Uwielbiam przerabiać ciuchy, co nie podoba się moim rodzicom i siostrom, ale mówi się trudno i żyje się dalej. Mam niekończące się pomysły - ostatnio przerobiłam długą obcisłą czarną sukienkę na jedno ramię na czarną sukienkę przed kolano z rozkloszowanym dołem [a la z musicali i lat

] na grubych ramiączkach, tworzących z tyłu krzyżyk. Mam oryginalne pomysły, nie powiem i zawsze prawie wcielam je w życie ;]